HIGHWAY to Śnieżka

Kto nie lubi chodzić po górach? Chyba tylko ten, kto jest tutaj przez przypadek (i ja w pierwszych 40 min. wchodzenia). Dopiero zaczynam tak naprawdę chodzić po górach, ale sprawia mi to ogromną przyjemność i satysfakcję.

W szkole należę do kółka geograficzno-historycznego, które w tym tygodniu pojechało na wycieczkę do Karpacza. Na drugi dzień wyjazdu mieliśmy zaplanowane wyjście w góry. Oczywiste było, że dostając wybór, zdecyduję się na dłuższe wejście na Śnieżkę zamiast krótszego do Świątyni Wang.

Jak już wcześniej wspomniałam początek, czyli jakieś pierwsze 40 min. było dość męczące i nastąpił u mnie delikatny kryzys. Minął na szczęście szybko, a ja podziwiałam widoki i korzystałam z towarzystwa znajomych.

Szczerze mówiąc, gdy wchodząc na szlak spojrzałam w stronę szczytu, myślałam, że jest dalej i dojście tam zajmie sporo więcej czasu. Okazało się jednak, że tą odległość pokonaliśmy szybciej niż określają drogowskazy. Już do końca dnia średnio czułam odległość; a przeszliśmy ok.27 km.

img_3287-1

Dosyć szybko ze szlaku było widać Śnieżkę i idących po jej grani ludzi. Automatycznie (niestety) skojarzyłam to ze zdjęciem wycieczek na Everest. My poszliśmy jednak drogą, która była w trochę mniejszym stopniu zaludniona. Wybrane przez nas zejście do Karpacza prowadziło długą, okrężną drogą. Jednak im dalej w ,,las” tym mniej ludzi spotykaliśmy; w pewnym momencie nie było z nami nikogo. Idąc tam samemu, można się naprawdę odciąć od świata.

img_3341img_3334img_3365img_3348

W końcu głodni (bardzo głodni) dotarliśmy do schroniska PTTK Odrodzenie. Nazwa nie przypadkowa, bo po posiłku wszyscy zregenerowani i odrodzeni ruszyliśmy w dalszą drogę. I to ten fragment, zielony szlak w stronę Karpacza podobał mi się tego dnia najbardziej. Było tam naprawdę ślicznie, pusto, błotniście i słonecznie. Nawet drewniane kładki, po których prowadziła trasa nie męczyły oka. Nawet tam pasują.

img_3380img_3382img_3387img_3389

Po tej wycieczce, mogę jeszcze ocenić wodę prosto ze strumienia w Karkonoszach, która nie wiem na ile czysta, ale była dobra.

img_3406

Oby było coraz więcej zdobytych przeze mnie polskich szczytów!
czerwonapinezka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s